Menu

Pomiędzy bitami

Techno, porno i duszno. Blog niezupełnie technologiczny.

Migracja z Blox na WordPressa - HOWTO

rozieblox

Jak pisałem poprzednio, na pierwszy rzut do migracji poszedł blog o kapeli Bez Krótkich Spodni. Z migracją zeszło mi nieco dłużej, niż planowałem, głównie za sprawą hostingu, który się kończy, a którego nie przedłużam. Zamiast dedyka w Kimsufi zdecydowałem się na dwa VPSy w arubacloud.pl. Zaleta: taniej i SSD. Wada: potrzebuję dwie maszyny, co wiązało się z podziałem usług. I niestety, mimo konteneryzacji część usług jest od siebie zależna, głównie za sprawą domeny. W każdym razie zeszło więcej czasu, niż planowałem, ale jest to sensowniej podzielone.

Sama migracja jest prosta. Najpierw instalujemy WordPressa. Long story short:

wget https://wordpress.org/latest.tar.gz
tar -zxf latest.tar.gz
chown www-data:www-data katalog

Pozostaje utworzenie bazy i użytkownika:

CREATE DATABASE wordpress_db;
GRANT ALL PRIVILEGES ON wordpress_db.* TO "wordpress_db_user"@"localhost" IDENTIFIED BY "VeryStrongPassword";

W przypadku instalacji opartej o serwer nginx i WordPressa trzeba jeszcze dodać jedno ustawienie w konfiguracji tego pierwszego:

location /bks/ {
    try_files $uri $uri/ /bks/index.php?$args;
}

Następnie uruchamiamy instalator WordPressa przez WWW i logujemy się. Warto usunąć przykładowy wpis i strony, z których nie korzystamy, można wybrać szablon (cóż, domyślny robi robotę jak dla mnie) i zrobić porządek w pluginach.

Niestety Blox wyciął użytkownikom możliwość eksportu wpisów, więc w tym miejscu musiałem posiłkować się autorskim skryptem, by zdobyć treść bloga z Blox w formacie wordpressowym. Potem szybkie dopieszczenie szablonu, zwłaszcza zdjęcia z nagłówka i... w zasadzie jest. Niestety, obrazki w takim rozwiązaniu są serwowane nadal z serwerów Blox, więc nie mamy pełnej niezależności i będziemy dostawać komunikat ostrzegawczy przy HTTPS, bo nie wszystkie treści są serwowane w sposób bezpieczny.

Jest jednak na to sposób. Okazuje się, że istnieje plugin Download External Images In Posts, który robi dokładnie to, na co wskazuje nazwa - pobiera obrazki ze zdalnego serwera, zapisuje je lokalnie i podmienia linki we wszystkich wpisach, także już istniejących. Działa zadziwiająco dobrze, choć jedna rzecz mi się w nim nie podoba: musi pozostać aktywny po zrobieniu roboty, bo linki nie są podmienione w treści. Ale z tym jestem w stanie żyć.

Ostatni szlif to dodanie statystyk Matomo (dawniej Piwik). Skorzystałem z pluginu Insert Headers and Footers, następnie wkleiłem tam stosowny JS.

Efekt finalny widać w pierwszym linku. Jak widać zachowana została treść wpisów, ich daty, komentarze, ich autorzy oraz daty. Działają także tagi i kategorie (tych ostatnich akurat nie używam na blogu BKS). Wszystko jest serwowane po HTTPS (i dodatkowo HTTP/2, ale to już zaleta nginx z odpowiednią konfiguracją), czyli szybko, bezpiecznie i SEO friendly. Tak, jak powinno być. :-)

Zostało posprzątanie na starym blogu i przekierowanie w nowe miejsce, ale to już bez pośpiechu...

Dodam jeszcze, że WordPress spodobał mi się na tyle, że rozważam migrację tego bloga także na WP, zamiast statycznego Pelicana. Ale nad tym jeszcze chwilę pomyślę.

UPDATE Aby działały poprawnie wszystkie ustawienia dla bezpośrednich odnośników, trzeba podać katalog w konfiguracji, zgodnie z tym opisem.

Komentarze (2)

  • Gość: [m.] *.dynamic.chello.pl

    Kiedyś przy wielkiej migracji z Joggera byłeś chyba przeciwny Wordpressowi - czy coś mylę? Ostatecznie chyba najwięcej blogów z Joggera trafiło właśnie na tę platformę, dużo na Wordpress.com.

  • rozieblox

    Zdecydowanie najwięcej blogów postjoggerowych trafiło na WP. Przynajmniej tych z planety.

    Jeśli chodzi o mój stosunek, to niespecjalnie uległ zmianie. Nadal uważam, że bloat i overkill w wielu przypadkach, natomiast WordPress to blogowy wspólny język przy migracjach, stąd narzędzie do migracji z Blox właśnie do WP formatu zrzuca.

    Co do samego WP - trochę co innego goły WP, a co innego WP + pluginy. Niestety, po początkowym zachwycie okazuje się, że do wszystkiego trzeba plugin. Nawet do sitemapy... Co gorsza w przypadku nginx nie działa to wszystko OOTB (ale temat dopiero będę rozpoznawał dokładnie).

© Pomiędzy bitami
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci