Menu

Pomiędzy bitami

Techno, porno i duszno. Blog niezupełnie technologiczny.

ENEA i papierowe druki przelewu

rozieblox

Mój dostawca energii, ENEA, przysyła mi co pewien czas pocztą rachunek. Składa się on z trzech kartek A4. Na pierwszej jest zestawienie zużycia energii, na drugiej faktura, na trzeciej druk przelewu, taki do opłacenia na poczcie. Dotychczas nie zwracałem na to specjalnej uwagi, ale ostatnio się zastanowiłem, że dla tej ostatniej kartki mam jedno zastosowanie: niezadrukowana połowa (A5) służy mi do szybkich podręcznych notatek, a drugą część wyrzucam, bo przelewu za prąd inaczej niż elektronicznie nie zdarzyło mi się płacić.

Ponieważ i tak mam notesy, stwierdziłem, że zapytam się czy i jak można zrezygnować ze zbędnego mi druku przelewu, czyli bezsensownego generowania śmieci. Napisałem maila i szybko dostałem odpowiedź: nie da się, przynajmniej nie w tej formie, w której chcę. Można albo przejść na faktury elektroniczne, albo dostawać komplet.

Trochę dziwi mnie brak parcia na faktury elektroniczne. Wydaje mi się, że nie było na ten temat nawet żadnej informacji w przesyłanych materiałach, o zachęcie finansowej nie wspomnę. Za to wymagane jest założenie konta w eBOK (w siedmiu prostych krokach) i złożenie wniosku o fakturę elektroniczną (w czterech prostych krokach). W zamian stracę możliwość opłacania faktur i kontrolowania rachunków przez dowolną osobę z gospodarstwa domowego, bo zapewne adres mailowy do wysyłki faktury można podać tylko jeden...

Komentarze (5)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Dandys] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    "W zamian stracę możliwość opłacania faktur i kontrolowania rachunków przez dowolną osobę z gospodarstwa domowego, bo zapewne adres mailowy do wysyłki faktury można podać tylko jeden..."

    Zwykły alias na kilka adresów docelowych nie rozwiązuje Twojego problemu?

  • Gość: [m.] *.dynamic.chello.pl

    @Dandys - dowolna osoba, to taka, która nie ma adresu e-mail. :-D

    A co do wpisu to znając takie sprawy trochę od kuchni - to co można, a czego nie można ustalane jest często na poziomie marketingu. Np. aby dostać funkcję w e-BOK musisz mieć e-fakturę. Nie wynika to z technicznych możliwości systemów. A sprawy jednostkowe (jedna osoba chciałaby mieć jedną kartkę zamiast trzech) na poziomie systemu są zbyt kosztowne do obsługiwania.

  • rozieblox

    @Dandys Ale to ja mam ponosić koszty w celu uzupełnienia brakujących funkcjonalności?

    @m. Nie, no, napisałem, że zapewne adres mailowy do wysyłki faktury można podać tylko jeden, więc powiedzmy, że dwa mnie urządzają. Chociaż inne wady dwóch maili też są - fakturę mogą opłacić dwie nieskomunikowane osoby, w przypadku papieru jest lock fizyczny - opłacona trafia od razu w odpowiednie, ustalone miejsce.

    Z tymi funkcjami to tak średnio, przynajmniej w tym przypadku - nie kontaktuję się z BOK praktycznie. Będzie trzeba to pójdę/zadzwonię. Trochę niewygodne, ale nadal wygodniejsze/tańsze dla mnie, niż dla nich. ;-)

    Że może nie być warto ingerować w system(y) to akurat rozumiem. Bardziej zdziwiła mnie sucha odpowiedź i brak jakiejkolwiek zachęty dla potencjalnie zainteresowanego zmniejszeniem ilości papieru.

  • Gość *.dynamic.mm.pl

    "Ale to ja mam ponosić koszty w celu uzupełnienia brakujących funkcjonalności?"

    Jakie koszty masz na myśli w przypadku aliasu?

  • rozieblox

    Minimalnie koszt pracy przy konfiguracji aliasu, bardziej wybór i założenie/zmiana kont email. Skrajnie: kupno kont pozwalających na przyjmowanie forwardów. Darmowe chyba nie pozwalają?

© Pomiędzy bitami
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci