Menu

Pomiędzy bitami

Techno, porno i duszno. Blog niezupełnie technologiczny.

Linux w stacji ładującej telefony komórkowe.

rozieblox

Linuksa widzieliśmy już we wrocławskich automatach biletowych, na gdańskich wyświetlaczach rozkładu jazdy. Jakiś czas temu w Poznaniu w jednej z galer(ii) handlowych pojawiło się dziwne urządzenie. Nie widziałem, by ktoś z niego korzystał, z opisu miała to być stacja do ładowania i dezynfekcji(?) telefonów komórkowych.

Postało jakiś czas, potem się zepsuło (albo nigdy nie zostało uruchomione - te kabelki zawsze tak na wierzchu były - żadnego zamknięcia...), ujawniając, że pod spodem działa Linux. Takie zepsute postało jeszcze parę dni i... zniknęło. Czyżby nie było biznesu w ładowaniu i dezynfekcji telefonów komórkowych? W sumie nie zdziwiłbym się, gdyby w mieście nie było - do ładowarki blisko, a miejsce nie wygląda na pewne. Ja bym nie zostawił telefonu GSM tak bez nadzoru...

W każdym razie, dowód, że pod spodem Linux (sorry za jakość, komórką klikane szybko):

Urządzenie do ładowania telefonów - pełny widok.

I zbliżenie ekranu - GRUB z komunikatem błędu w całej okazałości:

Komunikat błędu na ładowarce.

Komentarze (1)

  • Gość: [Polarkreis] *.customer.cdi.no

    Ja ostatnio leciałem Ryanair'em, to był chyba Boeing 737(-200). Podczas kołowania na pas startowy jedna pani z obsługi zresetowała komputer którym sterują oświetleniem, radiem itp itd (jest widoczny dla pasażerów). Podczas bootowania wyświetlał się znany nam pingwinek :)

© Pomiędzy bitami
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci