|
Blog > Komentarze do wpisu
Jak pisać na blog bez błędów.Jest jeden problem z pisaniem w sieci - błędy. Powstają z różnych powodów, od braku w wykształceniu, przez zbyt dużo kontaktu z niechlujnym (ortograficznie) pisaniem, po zwykłe omsknięcie się palca na klawiaturze. O ile Firefox pozwala na sprawdzanie pisowni w textarea, więc zarówno zwykłe litrówki, jak i orty w np. komentarzach na blogach można stosunkowo łatwo wyeliminować (wystarczy instalacja słownika i odrobina myślenia przy wyrazach może, morze, brud i bród), to w przypadku dodawania swoich wpisów tak łatwo nie jest. A przynajmniej nie jest tak łatwo w przypadku Blox. Bloxer2, choć jest świetnym dodatkiem do Blox, sprawdzania pisowni niestety nie ma, edytor TinyMCE z przeglądarki też eliminuje (przynajmniej u mnie) możliwość sprawdzania pisowni. Jak patrzę na wpisy na Niebezpieczniku, to nie ja jeden mam ten problem i nie jest on zależny od platformy. Zwykłe przeczytanie wpisu niewiele daje, niestety - szczególnie drobne litrówki są trudno zauważalne we własnych tekstach. Skopiowanie treści do czegoś, gdzie sprawdzanie pisowni działa jest z kolei bardzo niewygodne i czasochłonne. Znajomy ostatnio zwrócił uwagę, że robię mnóstwo litrówek w tekstach (każdemu się wydaje, że ich nie robi, więc po co mu sprawdzanie pisowni...). Postanowiłem sprawdzić, czy nie ma narzędzia, które pozwoli na sprawdzenie poprawności dowolnego tekstu na stronie. W sumie i tak warto zobaczyć jak wygląda tekst po zamieszczeniu, czy jakieś pre nie wyjechało drastycznie itp. W przypadku ręcznego klepania HTML - czy tagi są podomykane. Rozszerzeń do Firefoksa ze spell lub check jest sporo, ale do użytku tak naprawdę nadawało się tylko jedno: Spell Checker. Bardzo prosty, korzysta ze słowników zainstalowanych w przeglądarce. Pozwala tylko wybrać język i kolor, na który podświetli niepoprawne wyrazy. I tyle. Działa na każdej stronie, więc jeśli ktoś chce tropić błędy u innych, to również się przyda. Jedyną wadą jest powolny rozwój - do niedawna była dostępna tylko wersja dla Firefoksa w wersji 3.5.x, dopiero w ostatnich dniach pojawiła się wersja działająca także z Fx 3.6.x. Polecam. środa, 04 sierpnia 2010, rozieblox
TrackBack
Komentarze
2010/08/04 20:18:36
@Grzegorz: Błąd był nie tu, gdzie myślisz. Forma na jest IMO poprawna w tym kontekście, tylko niepoprawny - choć często spotykany, poszukaj "dodatki na bloga" - był przypadek (dopełniacz). Analogicznie piszesz (np. wiersz) na konkurs. Sformułowanie w blogu też zupełnie nie brzmi. Można pisać bloga, ale blog to i forma (analogicznie jak formą jest wiersz), i... medium (i w tym kontekście bardziej to było). A pisanie do bloga też nie brzmi. Choć przydałby się polonista.
Gość: aquamarine, re.ists.pl
2010/08/05 23:29:12
Ja rozwiązałem ten problem w taki sposób: zainstalowałem wtyczkę do Firefoxa - Vimperator. Kombinacja klawiszy Ctr-i umożliwia edycje dowolnego, edytowalnego pola na stronach w Vim-ie. Vim z kolei zintegrowałem z Aspell-em. Takie rozwiązanie pozwala na bardzo efektywne pisanie tekstów w ulubionym edytorze bez używania tych wszystkich niewygodnych edytorów w CMS-ach. Zamiast Vimperatora można wykorzystać plugin It's All Text. Polecam takie rozwiązanie, chociaż na pierwszy rzut oka może wydawać się trochę przekombinowane. Na dłużą metę jest bardzo efektywne i można dzięki niemu zaoszczędzić mnóstwo czasu.
2010/08/06 08:04:28
@aquamarine: Pomysł ciekawy (i przypomina mi, że miałem się bliżej przyjrzeć i Vipmeratorowi, i samemu (G)Vimowi). Tylko jeśli dobrze rozumiem, w ten sposób traci się cały WYSIWYG i korzyści z MCE (czy to w Bloxerze, czy w edytorze na stronie)? To wtedy trochę overkill, bo jak włączę na stronie Blox widok edytora podstawowy, to sprawdzanie pisowni działa (z przeglądarki), tylko dowcip w tym, by nie klepać ręcznie HTML... Chociaż pewnie do Vima są jakieś dodatki, które pomagają klepać HTML.
Gość: aquamarine, re.ists.pl
2010/08/06 15:00:39
Masz rację, w zaproponowanym przeze mnie układzie traci się cały WYSIWYG. Mnie jednak on nie jest potrzebny bo uważam, że WYSIWYG to zło. Klepie HTML z palca przy pomocy świetnych pluginów do Vim'a: RagTag, Zen Coding, Closetag, Surround i kilku innych, które autentycznie ułatwiają prace. Do tego dochodzi świetny mechanizm podpowiadania składni omnicompletion + podpowiadanie składni z samodzielnie zdefiniowanych słowników. Warto jeszcze wspomnieć o mechanizmie abbreviations, który można wykorzystać do automatycznego poprawiania błędnie wpisanych wyrazów np. wpisujesz "ktory" a Vim automatycznie poprawia na "który". Wadą jest tylko to, że trzeba sobie samemu zdefiniować błędny wyraz i jego poprawną wersję. Na prawdę, polecam takie rozwiązanie. Początkowy trud włożony w poznanie Vim'a i przygotowanie sobie optymalnego środowiska zwraca się w postaci komfortu pracy i oszczędności czasu. Vim to przepotężny edytor...Spróbuj, jeśli przez początkowy okres się nie zniechęcisz to już przy nim zostaniesz. Ja się muszę przyznać, że podchody robiłem dwa razy ;) Próbowałem jeszcze Emacs'a głównie ze względu na świetny tryb org-mode, jednak zostałem przy Vim'ie bo dla mnie jest bardziej intuicyjny. Ale może jeszcze kiedyś do Emacs'a wrócę bo ma on swoje zalety.
2010/08/06 18:54:37
Ja nie uważam WYSIWYG za zło, dopóki jest sensowny i mogę przełączyć się w tryb HTML (a mogę i w Bloxerze i we wbudowanym edytorze). Co do pluginów... cóż, fajnie, że są, ale uczenie się pluginu, jeśli pisze się mało (albo na różnych blogach komentuje - jeden ma HTML, drugi Markdown, trzeci Textile), to trochę overkill. I wbudowany w przeglądarkę mechanizm (czyli słownik) całkiem daje radę, wystarczy mu nie przeszkadzać. ;-)
Nawiasem, "na prawdę" nie wystawia najlepszego świadectwa opisywanemu przez Ciebie systemowi. ;-) Choć TBH w moim też przechodzi jako poprawne (i nic dziwnego, zarówno słowo na jak i prawdę są poprawne).
Gość: aqumarine, re.ists.pl
2010/08/06 19:31:01
Bardziej jak przekonywać do swojego rozwiązania miałem w zamiarze pokazać tylko inną drogę podejścia do problemu. Dla niektórych takie rozwiązanie będzie dobre, dla innych nie do zaakceptowania. Co kto woli i z czym komu wygodniej... Ale Vim'a i tak polecam.
Co do błędu, cóż, zdarza się ;) Czasami nawet najlepszy system nie pomoże... 2010/08/11 11:58:55
Vim i tylko Vim - ma wbudowane sprawdzanie pisowni (tylko trzeba sobie ściągnąć słownik) i jest niesamowicie wygodny. A jako, że pisząc notkę nie chcę zaprzątać sobie głowy domykaniem tagów napisałem sobie KoMara - prosty wiki-markup pozwalający na łatwe formatowanie tekstu, nie pogarszając znacząco jego czytelności.
|
Ostatnie wpisy
Staty
Nawigacja
O mnie
Kontakt
Linkownia
SMSsender - skrypt do wysyłania SMSów
Przydatne polecenia Linux
Filtry Adblock by rozie
Zasady
Blogroll
|
Pewnie tak samo jak na zeszyta, a nie w zeszycie :P